,,przez dziurkę od klucza"
zajrzałem przezeń przypadkiem
ciekawość miała swój wkład
za co jej jestem wielce wdzięczny
ujrzałem barwy kryształów
dżungle ciepłej wilgoci
lodowce śnieżnej piękności
mgły brnące przez pustynie
całe nowe imperium
nad którym nie zachodził świt
widziałem odpoczywające syreny
na skałach gibraltarskich ruin
dokąd ich przygnały serca żeglarzy
żaglowce konkwistadorów
wypełnione bogactwem Atlantów
płynące szlakami historii
galery mauryjskich korsarzy
zwinne niczym delfiny
idące na ich spotkanie
patrzę i widzę
rozdziały cudownego życia
wysokiego cedru
odradzającego się powoli
z czasem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz