,,włócząc się z Księżycem"
osobista odyseja
o 3 nad ranem
ze spotkanym
przypadkowo
napotykamy
skacowanego wilczura
z mnóstwem
pcheł od ogona po pysk
prosi
o drobne
kolega mu
je daje
pytam
czemu oddał
ostatnie grosze
on odpowiada
Bo wszyscy wili
są moimi dziećmi,
kochany synku
wtedy poznałem
kim był
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz