,,Wilk na dworcu"
chciał kupić
bilet
zwyczajny
dokądkolwiek
byle tani
byle jechał
normalnie
stanął
w kolejce
no dobra
żyć nie umierać
na dworcu
gwar i ścisk
pełne tłumy
budki z
jedzeniem
kioski
i nagle
znikąd
wpycha się
przed wszystkimi
jedna taka
wredna
widział pan?
warknęła jedna
babunia,
co za czasy!
a Wilk
patrząc jak
jedno jedyne
okienko zajmuje
ktoś niewyparzony
wzdycha i mówi:
nici z podróży za jeden uśmiech
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz